Blog > Komentarze do wpisu
FENTANYL

Pojawienie się na rynku fentanylu jest świetną okazją do pokazania dwóch ważnych rzeczy: czym różnią się dopalacze od leków i starych narkotyków oraz środowisko starych narkomanów od tych współczesnych.

Przypomnijmy: fentanyl to syntetyczny opioid. W Stanach Zjednoczonych z jego popularności wynika ogromna liczb zgonów i osób uzależnionych. Jest kilkadziesiąt razy silniejszy niż heroina. Tym niemniej od wielu lat jest stosowany, jako silny lek przeciwbólowy. I siłą rzeczy bywał dostępny także na czarnym rynku. Czemu w takim razie do tej pory ani u nas, ani za oceanem nie powodował tak wielkich szkód?

Stary narkoman, nawet ten z przełomu wieków wiedział. Może nie byłą to wiedza specjalnie głęboka i poparta lekturami, ale w środowisku chodziły informacje ile, czego i ewentualnie, z czym, żeby efekt był większy. No i każdy wiedział, że jest to fentanyl, bo było czy to na fiolce czy na listku napisane. Ludzie niewiedzący pytali ile można wziąć. Teraz często młodzi ludzie kompletnie bez refleksji sięgają po lek, a informacje z Internetu często są delikatnie mówiąc mało precyzyjne.

I jeszcze. Na opakowaniu było jasno określone ile tego fentanylu jest. W nielegalu pełna dowolność.

No i element drugi. Starzy narkomani, vs nowi. W dawnych czasach, kiedy na rynku było trochę (w sensie gatunków) narkotyków plus to, co w lesie, na łące czy budowie oraz leki narkoman wiedział, jakie leki mieszać, co wzmacnia działanie opiatów a co amfetaminy. Wiedział, co gdzie rośnie i czego unikać. Wiedz ta przekazywana była z pokolenia na pokolenie a odporni na nią umierali. Także ci, których organizmy nie były dostatecznie mocne. Ale taka eliminacja mocno ograniczała powielanie niesprawdzonych informacji. Jak komuś się wydawało, że wie, ale w rzeczywistości ulegał pozorom, zwyczajnie odchodził na zasłużony odpoczynek i jego opinia nie znajdowała nośnika. Teraz takim nośnikiem miejskich legend jest Internet. Konsumenci nowych narkotyków z jednej strony są bezrefleksyjni czy mocniej: bezmyślni. Biorą, co pod rękę się nawinie, bywa, że nie wiedząc nawet, co to jest. Z drugiej nie mają dostępu do informacji o negatywnych skutkach działania danej substancji, co jest problemem nie, dlatego, że nie rezygnują z niej, ale dlatego, że nie są w stanie tym negatywny, skutkom zapobiegać.

Dlatego, z tych dwóch powodów, dawno, dawno temu fentanyl był używany a dopiero teraz zbiera spore żniwo w USA dziś, a w Polsce będzie zbierał jutro.

czwartek, 12 lipca 2018, wojtek_wanat

Polecane wpisy

  • NAWROTY

    Będzie zwięźle o tym, czym jest nawrót u opiatowca. Na trzech podstawowych poziomach. Popatrzmy. I żeby dojaśnić: piszę to z punktu widzenia pomagacza, po wiele

  • LEGALIZOWAĆ?

    W Kandzie coraz bliższe staje się pełne zalegalizowanie rekreacyjnej marihuany. Wspaniale, ale jak to się ma do podobnych decyzji w Polsce? Ślepe przenoszenie p

  • LEKI NIE NARKOTYKI

    Jest jedna rzecz, która nieodmiennie mnie złości. To wieczne mieszanie dwóch porządków – używania substancji w celach medycznych i w celach rekreacyjnych.